Mam w domu ogromne pudło z resztkami tkanin. Wolę jednak uszyć coś z większego kawałka materiału, niż grzebać tam szukając jakiś w miarę pasujących do siebie skrawków. Pudełko stoi i coraz bardziej się zapełnia, a praw
ie nic niego nie ubywa. Zaczął się problem z jego domykaniem, więc postanowiłam w końcu coś z niego wyciągnąć i uszyć z tego bluzkę.
ie nic niego nie ubywa. Zaczął się problem z jego domykaniem, więc postanowiłam w końcu coś z niego wyciągnąć i uszyć z tego bluzkę.


0 komentarze