Niedawno uszyłam koleżance spódnicę kopertową. Sama dostarczyła materiał, wytłumaczyła i pokazała co mam z niego wykroić. Efekt końcowy bardzo mi się spodobał. Właścicielka nowej spódniczk i to zauważyła i sama zaproponowała, żebym uszyła sobie identyczną. Zostawiła mi nawet materiał (całusy dla Paci ;)).
0 komentarze